|
|
|
Wybory z EMOCJI czy z ROZSĄDKU? |
|
|
| Średnia ocen użytkowników |
(7 głosy) |
|
| Odsłon |
142  |
|
|
|
Wybory z EMOCJI czy z ROZSĄDKU?Metody prowadzenia kompanii wyborczych ciągle nie ulęgają większym zmianom. Każda kampania wyborcza musi wywoływać emocje - tylko wtedy może przyciągnąć do urn wyborczych tłumy ludzi. Nie wystarczy organizować wiece i obiecywać złote góry. W grze o głosy wyborców nawet najbardziej popularni politycy powinni mieć zagorzałego przeciwnika politycznego, by straszyć nim własnych zwolenników. Chodzi o to, by wywołać wśród nich wrażenie, że mogą coś stracić, jeśli nie pójdą głosować na swego ulubionego kandydata. Tak się zaczęło już w 1945 roku kiedy starano się trafić do ludzi, że najlepszym wyborem dla nich będą ideologie komunistyczne. Że będą u siebie a cała Polska będzie ich własnością. Każdemu wówczas się źle działo i każdy chciał mieć lepiej. Ideologia ta i jej hasła trafiły wówczas na podatny grunt społeczny. Naród w dobrej emocjonalnej wierze zaczął odbudowywać własną Polskę. Po latach Polacy byli właścicielami hut, stoczni, zakładów przemysłowych itd. Stali się teoretycznie bogatymi obywatelami. Ale zaczęli się też zastanawiać jak to jest? Wmawia się im że są bogaci a ich nie stać na podstawowy standard życiowy, na mieszkanie, samochód, wakacje itd. Doszli więc do wniosku, że z tą ICH POLSAKĄ jest coś nie tak.
W końcu przyszło wyzwolenie.
Jesteśmy wolnym, niezależnym i demokratycznym państwem. Następowały kolejne wybory. Ciągle jednak pod tymi samymi emocjonalnymi hasłami o wspólnym mianowniku NASZA POLSKA. „Razem zmieniamy Polskę”, „Polska jest najważniejsza”.
Zastanawiam się czy nie popełniamy kolejnego błędu. Bo jeśli przez tyle lat te mechanizmy nie zadziałały dla dobra statystycznego obywatela to dlaczego akurat mają zadziałać teraz? Może wreszcie przyszedł czas na świadomy, dojrzały wybór prezydenta, który będzie na miarę naszych oczekiwań społecznych?
Czy jako obywatele jesteśmy w stanie dokonywać wyborów racjonalnych a nie emocjonalnych, kierując się programem danego kandydata? (Tylko co zrobić jak kandyd go nie ma?). Mamy wolność, korzystamy z wolności słowa szczególnie tego anonimowego jednak ciągle nie wierzymy aby wybory cokolwiek zmieniły. Niezależnie jakie są to wybory; parlamentarne, samorządowe czy prezydenckie. Politycy do tej pory karmią nas tylko obietnicami nie dostarczając żadnych argumentów czy dowodów, że jeśli na nich oddamy głos to będzie się nam żyło lepiej.
Zapominamy jeszcze o jednym niuansie o którym każdy obywatel powinien pamiętać. Wszelkie akcje wyborcze są oficjalnie kierowane do wyborców. I tak o nich się o nich dyskutuje w mediach. ALE TO JEST NIEPRAWDA!! I to jest właśnie nieuczciwą manipulacją społeczeństwa. Akcje wyborcze są kierowane w praktyce nie do wyborców ale do wyborcy. Szafuje się hasłem Nasza Polska a w praktyce powinno chodzić o Moją Polskę. Wystarczająco długo żyłem w Naszej Polsce która nigdy nie była Moją Polską. I już nie chce więcej!!! Nadszedł chyba czas ażeby powalczyć o Moją Polskę a nie o Nasza Polskę.
Chcę żyć w niej godnie, bezpiecznie, mieć zabezpieczona w przyszłości godną starość , właściwą opiekę społeczną, chcę uczciwie pracować i mieć godne wynagrodzenie, przyzwoite mieszkanie, możliwości posiadania dzieci którym zapewnie odpowiednie wykształcenie, chcę mieć czas dla rodziny a nie czas tylko na pracę, ażeby mnie było stać na wakacje i przyzwoity wypoczynek, chcę ażeby Polska była dla mnie rodzinnym domem w którym czułbym się szczęśliwym Polakiem.
Pytam się więc? Co chcą kandydaci zrobić dla MNIE a nie dla Polski. Bo to ja mam na niego glosować a nie POLSKA. Co oni mają mi do zaoferowania? (Jaki program który mnie przekona, że na nim skorzystam?).Wszystkie ich obecne wypowiedzi to dla mnie czcze wodolejstwo z którego nic konkretnego dla mnie nie wynika. Nie ma programów opublikowanych z którymi mógłbym się na spokojnie zapoznać czy o nich podyskutować z innymi lub z kandydatami.
Dlaczego w mediach dziennikarze nie zadają im tego typu niewygodnych pytań i nie poruszają problemów przedwyborczych w tym kontekście? Jeśli Ty Internauto zgadzasz się z moim zdaniem to nie poprzestań tylko na przeczytaniu tego artykułu ale przekaż go jak największej ilości wyborców niech będzie coraz więcej świadomych obywateli którzy wreszcie zaczną stawiać na każdym kroku niewygodne pytania polskim politykom. Im więcej i szybciej zacznie się o tym mówić tym większe będą szanse, że coś się nam zmieni na lepsze. Do wyborów nie zostało zbyt wiele czasu. Zacznijmy publiczną dyskusję o naszych, (swoich), obywatelskich a nie Polski problemach.
Nie mam nic przeciwko żadnemu z kandydatów, wierzę, że się starają jak najlepiej, ale ja, jak i prawdopodobnie większość Polaków oczekuje od polskich polityków w dzisiejszych czasach większego pragmatyzmu który będzie się przekładał na nasze/moje korzyści. Nie chcę już więcej być wyborcą , bezwolnym elementem elektoratu, dającym się łatwo manipulować, dlatego za nim oddam głos na jakiegokolwiek kandydata to łyknę tabletkę na uspokojenie ażeby oddać głos, (lub nie), z rozsądku a nie z emocji. I to proponuję większości wyborcom. Jeśli jednak ulegniemy emocjom a one bardzo szybko po wyborach miną to zderzymy się z rzeczywistością na którą nie będziemy mieli już większego wpływu p rzez następne kilka straconych lat
Kazimierz Wadowski.
| Komentarze użytkowników (10) |
|
|
|
|