Pytania do Władzy


Panie Prezydencie. Kiedy się Pan wywiąże z swoich obietnic przedwyborczych?

 

OBYWATELU PAMIĘTAJ !

Rząd partyjny zamiast Rządu fachowców to zdegenerowane Państwo.

Czas ucieka!

LOGOWANIE






This image contains a scrambled text, it is using a combination of colors, font size, background, angle in order to disallow computer to automate reading. You will have to reproduce it to post on my homepage
Wpisz kod w pole poniżej:

Nie pamiętasz hasła?
Konto? Zarejestruj się!

PiE- Skype

Rozmawiaj z nami poprzez Skype!

Powiadom znajomych!

Jeśli interesują Cię sprawy Polski i są one dla Ciebie nie obojętne to ten Portal jest dla Ciebie. Zaglądnij na niego i powiadom o nim swoich znajomych.

Strona działa od dnia:

Strona ruszyła dnia
21-10-2007
Strona działa już
1050 dni.
Najnowsze Wiadomości. arrow Uwagi-Opinie-Propozycje. arrow Wybory z EMOCJI czy z ROZSĄDKU?
Wybory z EMOCJI czy z ROZSĄDKU? Drukuj Poleć znajomemu
 
Średnia ocen użytkowników    (7 głosy)
Odsłon 142    
Polecane 12

Wybory z EMOCJI czy z ROZSĄDKU?

Metody prowadzenia kompanii wyborczych ciągle nie  ulęgają  większym zmianom. Każda  kampania wyborcza musi wywoływać emocje - tylko wtedy może przyciągnąć do urn wyborczych tłumy ludzi. Nie wystarczy organizować wiece i obiecywać złote góry. W grze o głosy wyborców nawet najbardziej popularni politycy powinni mieć zagorzałego przeciwnika politycznego, by straszyć nim własnych zwolenników. Chodzi o to, by wywołać wśród nich wrażenie, że mogą coś stracić, jeśli nie pójdą głosować na swego ulubionego kandydata.
Tak się zaczęło już w 1945 roku kiedy starano się trafić do ludzi, że najlepszym wyborem dla nich będą ideologie komunistyczne. Że będą u siebie a cała Polska będzie ich własnością. Każdemu wówczas się źle działo i każdy chciał mieć lepiej. Ideologia ta i jej hasła trafiły wówczas na podatny grunt społeczny. Naród w dobrej emocjonalnej wierze zaczął odbudowywać  własną Polskę.
Po latach Polacy byli właścicielami hut, stoczni, zakładów przemysłowych itd. Stali się teoretycznie bogatymi obywatelami. Ale zaczęli się też zastanawiać jak to jest? Wmawia się im że są bogaci a ich nie stać na podstawowy standard życiowy, na mieszkanie, samochód, wakacje itd.
Doszli więc do wniosku, że z tą ICH POLSAKĄ jest coś nie tak.

W końcu przyszło wyzwolenie.
Jesteśmy wolnym, niezależnym i demokratycznym państwem.
Następowały kolejne wybory. Ciągle jednak pod tymi samymi emocjonalnymi hasłami o wspólnym mianowniku NASZA POLSKA. „Razem zmieniamy Polskę”, „Polska jest najważniejsza”.

Zastanawiam się czy nie popełniamy kolejnego błędu. Bo jeśli przez tyle lat te mechanizmy nie zadziałały dla dobra statystycznego obywatela  to dlaczego akurat mają zadziałać teraz?
Może wreszcie przyszedł czas na świadomy, dojrzały wybór prezydenta, który będzie na miarę naszych oczekiwań społecznych?

Czy jako obywatele jesteśmy w stanie dokonywać  wyborów racjonalnych a nie emocjonalnych, kierując się programem  danego kandydata?  (Tylko co zrobić jak kandyd go nie ma?).
Mamy wolność, korzystamy z wolności słowa szczególnie tego anonimowego jednak ciągle nie wierzymy  aby wybory cokolwiek zmieniły. Niezależnie jakie są to wybory; parlamentarne, samorządowe czy prezydenckie. Politycy do tej pory karmią nas  tylko obietnicami nie dostarczając żadnych argumentów czy dowodów, że jeśli na nich oddamy głos to będzie się nam żyło lepiej.

Zapominamy jeszcze o jednym niuansie o którym każdy obywatel powinien pamiętać.
Wszelkie akcje wyborcze są oficjalnie kierowane do wyborców. I tak o nich się o nich dyskutuje w mediach. ALE TO JEST NIEPRAWDA!! I  to jest właśnie nieuczciwą manipulacją społeczeństwa.
Akcje wyborcze są kierowane w praktyce nie do  wyborców ale do wyborcy. Szafuje się hasłem Nasza Polska a w praktyce powinno chodzić o Moją Polskę.
Wystarczająco długo żyłem w Naszej Polsce która nigdy nie była Moją Polską. I już nie chce więcej!!!
Nadszedł chyba czas ażeby powalczyć o Moją Polskę a nie o Nasza Polskę.

Chcę żyć w niej godnie, bezpiecznie,  mieć zabezpieczona w przyszłości godną starość ,  właściwą opiekę społeczną, chcę uczciwie pracować i mieć godne wynagrodzenie, przyzwoite mieszkanie, możliwości  posiadania dzieci którym zapewnie odpowiednie wykształcenie, chcę mieć czas dla rodziny a nie czas tylko na pracę, ażeby mnie było stać na wakacje i przyzwoity wypoczynek, chcę ażeby Polska była dla mnie rodzinnym domem  w którym czułbym  się szczęśliwym Polakiem.

Pytam się więc?  Co chcą kandydaci zrobić dla MNIE a nie dla Polski. Bo to ja mam na niego glosować a nie POLSKA.
Co oni mają mi do zaoferowania? (Jaki program który mnie przekona, że na nim skorzystam?).Wszystkie ich obecne wypowiedzi to dla mnie czcze wodolejstwo z którego nic konkretnego  dla mnie nie wynika. Nie ma programów opublikowanych z którymi mógłbym się na spokojnie zapoznać czy o nich podyskutować z innymi lub z kandydatami.

Dlaczego w mediach dziennikarze nie zadają im tego typu niewygodnych pytań i nie poruszają problemów przedwyborczych w tym kontekście?
Jeśli Ty Internauto zgadzasz się z moim zdaniem to nie poprzestań tylko na przeczytaniu tego artykułu  ale przekaż go jak największej ilości wyborców  niech będzie coraz więcej świadomych obywateli którzy wreszcie zaczną stawiać na każdym kroku niewygodne pytania polskim politykom. Im więcej i szybciej zacznie się  o tym mówić tym większe będą szanse, że coś się nam zmieni na lepsze.
Do wyborów nie zostało zbyt wiele czasu. Zacznijmy publiczną dyskusję o naszych, (swoich), obywatelskich a nie Polski problemach.

Nie mam nic przeciwko żadnemu z kandydatów, wierzę, że się starają  jak najlepiej, ale ja, jak i prawdopodobnie większość Polaków oczekuje od polskich polityków w dzisiejszych czasach większego pragmatyzmu który będzie się przekładał na nasze/moje korzyści.
Nie chcę już więcej być wyborcą , bezwolnym elementem elektoratu, dającym się łatwo manipulować, dlatego za nim oddam głos na jakiegokolwiek kandydata to łyknę tabletkę na uspokojenie ażeby oddać głos, (lub nie),  z rozsądku a nie z emocji. I to proponuję większości wyborcom.
Jeśli jednak ulegniemy emocjom a one bardzo szybko po wyborach miną to zderzymy się z rzeczywistością na którą nie będziemy mieli już większego wpływu p rzez następne kilka straconych lat

Kazimierz Wadowski.

Opublikowane w : Opinie Portalu PiE, Dobre i złe koncepcje na poprawienie życia w Polsce.
Zacytuj ten artykuł na swojej stronie Polecane Drukuj Wyślij na email Powiązane artykuły Zapisz w del.icio.us

Komentarze użytkowników (10)
RSS z komentarzami
Wpis dodany przez Internauta, z datą 14-06-2010 11:55, , Użytkownik
Przeczytałem w internecie: 
Jestem głupi  nie głosuję 
Zakładając ponownie bloga (pierwszy był zbiorowiskiem flameów itp.) powiedziałem sobie, że będzie to blog techniczny. Jeżeli miałby wystąpić flamey to również techniczne, jednak poparte rzetelnymi argumentami (w myśl zasady, że dobry flame nie jest zły). Miałem się również trzymać z daleka od polityki. Więc ten wpis będzie około polityczny. A konkretnie spojrzenie wyborcy na innych wyborców. Tytuł może kogoś oburzać, ale cóż. Lubię wyrażać się dobitnie (i trochę przekoloryzować). 
 
Zbliżają się wybory prezydenckie. Kandydacie jeżdżą, spotykają się z wyborcami, próbują ich przekonać, żeby oddali głos właśnie na nich. Obiecują lepszą Polskę& chwileczkę& Jak prezydent może zmienić Polskę na lepszą? Właśnie nie może. Najlepsze co może zrobić to nie utrudniać życie rządowi. Nie obniży podatków, nie podwyższy emerytur, nie będzie więcej policji na ulicach. Słowem: kandydat na prezydenta może sobie obiecywać a i tak nic z tego nie będzie. Problem w byciu najlepszym prezydentem dla Polski jest to, że próbując to robić (jak głosi jeden kandydat: koniec wojny polsko-polskiej) praktycznie oddaje swoich wyborców na korzyść partii rządzącej. Jeżeli zaś nie będzie chciał współpracować i zacznie konsekwentnie prowadzić politykę swojej macierzystej partii to jedyne co nas czeka to brak reform, zastój i ogólne pogorszenie sytuacji kraju (może już nie tyle gospodarki, bo od kilku kadencji gospodarka wypięła się na polityków i jedzie swoim torem, co wychodzi jej na dobre). 
 
W tej chwili pojawiają się gwizdy zwolenników kandydata X, którzy uważają, że jego wizja kraju jest najlepsza i trzeba zrobić wszystko żeby ją urzeczywistnić. Gówno prawda. Żadna opcja polityczna nie jest najlepsza. Poza pewnymi skrajnościami, wszystkie są w zasadzie tak samo dobre. Problem leży nie w tym, z której strony podejdziemy do problemy, ale jak dobrze go rozwiążemy.  
Przeczytaj więcej tutaj:
 
» Zgłoś autorowi zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Wpis dodany przez roko, z datą 05-06-2010 16:52, , Gość
Jarosław Kaczyński przedstawił w Zakopanem główne założenia programu 
wyborczego. Jak podkreślił, trzeba raz na zawsze skończyć wewnętrzną wojnę, która przyniosła krajowi wiele szkód. Wyraził przekonanie, że nie należy faworyzować żadnych grup społecznych, zaapelował też o mądrą i rozsądną politykę gospodarczą oraz o uporządkowanie polityki zagranicznej. Były premier mówił też, że musimy wyciągać wnioski 
z historii, zarówno tej dawniejszej, jak i najnowszej. 
 
No właśnie i co z tego programu wynika? :grin
 
» Zgłoś autorowi zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Wpis dodany przez ramzes, z datą 03-06-2010 18:14, , Gość
jak by młodzi interauci byli mądrzy i poparli poglady i propozycje p. Wadowskiego to mogłaby być w Polsce dobra zadyma lepsza od "pomarańczowej rewolucji" :)
 
» Zgłoś autorowi zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Wpis dodany przez Marzyciel, z datą 03-06-2010 13:26, , Użytkownik
Chyba ten artykuł przeczytali polscy biskupi bo zaczynaja nieśmiało mówić po ludzku!!!
 
» Zgłoś autorowi zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

Wpis dodany przez Polityczna Dziwka, z datą 03-06-2010 13:24, , Użytkownik
Internauci. Ten artykuł jest super!!!! Prześlijcie go jak największej ilości internautom. Jak by go media podchwyciły to dopiero by nasi politycy mieli jazdę. Niech żyje MOJA a nie NASZA POLSKA!!!! :) :) :) :) :)
 
» Zgłoś autorowi zastrzeżenia do tego komentarza
» Odpowiedz na komentarz!

« poprzedni artykuł   następny artykuł »
© 2007 Praworządność i Etyka