| Średnia ocen użytkowników |
(0 głos) |
|
| Odsłon |
2173  |
|
|
|
Od ponad 60 lat w USA i GB istnieją instytucje „głęboko zakonspirowane” skupiające najtęższe głowy, które starają się opracować program zarządzania nowoczesnym państwem. Chodzi o wypracowywanie nowych koncepcji na systemy polityczno społeczne. Bardzo dawno temu celem organizowania się ludzi w gromady była walka o przetrwanie. W grupie łatwiej było zaradzić różnym niebezpieczeństwom z zewnątrz. Później celem społecznym stało się bezpieczeństwo i zabezpieczenie przed głodem. Dalej w dalszym ciągu zabezpiecza się przed ewentualnym zagrożeniem, ale nacisk kładzie się na ekonomie. Czyli na wygodę i dobrobyt społeczeństwa.Ale czy to wystarcza w dzisiejszych czasach? Okazuje sie, że stare porzekadło: "pieniądze nie dają szczęścia" nabiera coraz bardziej rzeczywistego znaczenia w społeczeństwie.. Ludziom już nie wystarcza zabezpieczenie ekonomiczne, chcą być jeszcze SZCZĘSLIWYMI.
Na przykładzie wysoko uprzemysłowionych krajów sondaże wskazują, że po przekroczeniu pewnej granicy ekonomicznej indywidualnego obywatela jego zadowolenie z życia zaczyna maleć zamiast dalej wzrastać. A obywatele są coraz bardziej niezadowoleni, nieszczęśliwi i zestresowani. Okazało się, że cały nasz system jest przygotowany do pracy w oparciu o ekonomie. Dochodzi się, więc do wniosku jak w starym przysłowiu: pieniądze szczęścia nie dają. Koncentracja tych programów skupia się wokół potrzeb indywidualnego człowieka. Stwarza się formy i sposoby jak dotrzeć do niego i jak przekonać go, do bezpośredniego udziału w urządzaniu państwa takiego, w którym by się czół szczęśliwym. Jak tylko w jego interesie leży udział w zarządzaniu państwem, że politycy są do jego usług Anie on jest wykonawcą ich pomysłów. Fachowcy doszli do wniosku, że cała siła narodu leży w uaktywnieniu człowieka w dążeniu do stworzenia przez państwo systemu zaspakajania jego indywidualne potrzeby a nie sprawności samego rządu. Przeciętny obywatel nie walczy już o „kawałek chleba”, ale z problemami natury osobistej, z jakością wychowywania dzieci, problemami rodzinnymi, konfliktem pokoleń, statutem osób w wieku p emerytalnym itd. Coraz więcej pojawia się usług fachowców oferujących fachową pomoc w tych dziedzinach i coraz więcej osób korzysta z ich usług. Nadeszły czasy, kiedy sami nie jesteśmy już w stanie posiąść wszystkiej wiedzy jak i bez fachowców z zewnątrz oraz pomocy państwa rozwiązać lub zaspokoić nasze osobiste potrzeby Dobrze, że zaczęto o tym myśleć z wyprzedzeniem i zaczyna się tworzyć programy rządowe jak uczynić społeczeństwo szczęśliwym a nie tylko bogatym. Dlatego podpowiadam, ażeby w Polsce nie przegapić tego momentu i nie skoncentrować się tylko na ekonomi państwa a zapomnieć o naturalnych potrzebach człowieka, którego ostatecznym celem w życiu jest być szczęśliwym.
| Komentarze użytkowników (0) |
|
|
|